Na skróty

13 lipca 2022

Szukając powodu - relacja z Kaszubski Gravel Kartuzy 2022

     Od imprezy minęło już trochę czasu, a u mnie ciągle nie pojawiła się relacja. Jednak zawsze wypadało coś ważniejszego albo - nie będę ściemniał - nie chciało mi się do tego siadać. Już nawet nie o to chodzi, że jakby nie było będzie to relacjonowanie własnej porażki. W końcu z tych można wyciągnąć więcej nauki niż z pięknych zwycięstwo. Niemniej cała impreza (choć zorganizowana na tip top), cały ten dzień nie będą mi się dobrze kojarzyły. Zbieg zdarzeń około sportowych sprawił, że na starcie nie powinienem się w ogóle pojawić - ale się pojawiłem 🤷‍♂️. A skoro w sobotni poranek zameldowałem się w Kartuzach to nie było innego wyjścia - trzeba jechać.

9 czerwca 2022

Nic dwa razy się nie zdarza? Czy na pewno?- relacja z Cyklo Gravel Gdańsk 2022

Fot. cyklo.info.pl/
    Są takie zawody, które są po prostu do odhaczenia. Często nawet nie chce mi się specjalnie rozpisywać o startach w takich impreza. I nie jest to żaden zarzut do organizatorów, bo mogą to być naprawdę rewelacyjnie zorganizowane wyścigi. Mną po prostu nie targają żadne emocje, a bez emocji to nie jest to samo. 

    Czy taką właśnie imprezą był ostatni Cyklo Gravel Gdańsk? Oj nie! Zdecydowanie nie. Byłem nakręcony na tą imprezę, chociaż nie ukrywam, że zeszłotygodniowe starty w GPA zakończone dwukrotnym podium, zdjęły nieco presji jaką na siebie gdzieś w głowie nakładałem. 

30 listopada 2021

Panie i Panowie organizatorzy chapeau bas - relacja z Super Pucharu Polski CX V Owocowy Przełaj

Fot. VeloArt

     Niemal dokładnie dwa lata temu napisałem, relację z IV Owocowego Przełaju, którą zatytułowałem "Tak proszę Państwa powinno wyglądać sportowe święto!". W miniony weekend wróciłem do Laskowic na V edycję tej imprezy i... nic się nie zmieniło - Owocowy Przełaj to w dalszym ciągu sztos! Jeżeli Bryksy są porównywalne do belgijskich przełajów to tutaj mamy cyclocross po polsku. I to jaki cyclocross!

    Nad odwołaniem tej imprezy przed rokiem najbardziej ubolewałem. Jednak co się odwlecze... Jak tylko ogłoszono zapisy na tegoroczny wyścig od razu się zapisałem. Tutaj nie ma znaczenia aktualna forma, priorytety w sezonie - nawet kontuzjowany przyjechałbym chociaż pokibicować. Owocowy Przełaj to taki must have w kolarskim półświatku. 

24 listopada 2021

Bogdziewicz Team na robocie - relacja z XVIII Bryksy Cross 2021

fot. Łukasz Zienkiewicz

    Ostatnio postanowiłem, że w tych dziwnych covidowych czasach nie będę stawiał sobie dalekosiężnych planów startowych. Ot po prostu - decyzję o starcie podejmuję spontanicznie, a startuję tylko w okolicy, żeby ograniczyć do maksimum logistykę. Stąd moja obecność na Cyklo Kartuzy, Cyklo Pelplin, rezygnacja z ŻTC czy wszystkich imprez w górach. Tyle tytułem wstępu, a teraz opowiem Wam jak przejechałem całą Polskę, żeby tuż przy trójstyku polsko - czesko - słowackim 3 kwadranse pojeździć rowerem w kółko.
    Mówiąc najprościej - wystartowałem u VeloGD i świat przełajów znowu mnie wchłonął! Wystarczyła godzinka na maksymalnym tętnie i znowu zaczęło się przeglądania kalendarza imprez CX, analizowanie bieżników w oponach 33 - milimetrowych, rozkminianie co do ciśnienia w kołach i tego czy po tych schodach da się wjechać czy jednak rama na ramię.

25 października 2021

Na spontanie albo wcale - relacja z Great Lakes Gravel 2021


     Nie wiem nawet od czego zacząć tą relację. Na myśl o tej imprezie w głowie pojawia mi się bałagan, w zasadzie prawdziwy chaos. Chęć startu w takim ultramaratonie chodził za mną już od dawna. Decyzję o starcie podjąłem przed rokiem i to dość spontanicznie - wziąłem do ręki telefon i pierwszy post jaki mi się wyświetlił na FB to ten z informacją, że po weryfikacji zgłoszeń na GLG są jeszcze wolne miejsca. Wysłałem więc maila i tak oto znalazłem się na liście startowej.

    Do startu miałem jeszcze rok, więc w ogóle nie zaprzątałem sobie nim głowy. Priorytetem jest dla mnie szosa i aż do 12.09 skupiony byłem tylko na niej. O starcie w GLG zacząłem myśleć w poniedziałek, a więc 4 dni przed imprezą. Do tego czasu nawet nie sprawdziłem w jakim stanie jest mój sprzęt, co mam, czego nie mam, co muszę kupić, co wymienić. Totalny spontan! Czy to właściwe podejście? Nie, zdecydowanie nie. W dodatku po starcie w Kartuzach całe ciśnienie ze mnie zeszło. W zasadzie czułem się jak na roztrenowaniu. Postanowiłem, że wezmę to co w garażu i jakoś to będzie. Żadnych nowości, bo te tuż przed startem przeważnie się nie sprawdzają.

13 września 2021

Po prostu szczęśliwy - relacja z Cyklo Kartuzy 2021

   Miałem już w głowie co najmniej kilka (i to po części całkiem niezłych) wytłumaczeń dlaczego mi dzisiaj nie poszło. Miałem tylko, że nie będę ich Wam tu prezentował, bo poszło! Nie, nie wygrałem, ale przede mną nie przyjechał nikt słabszy ode mnie. Ba! Za mną dojechało całkiem sporo gości, których plecy niejednokrotnie oglądałem.


    
Jednak po kolei... Wyścig Cyklo Kartuzy 2021 tak naprawdę zacząłem się dla mnie jeszcze w roku ubiegłym, kiedy podczas zakończenia sezonu z chłopakami ze Startu Kartuzy zapowiedziałem, że skopana dupa na Cyklo Kartuzy 2020 będzie mnie bolała aż do kolejnej edycji, gdzie liczę, że się odegram. Wówczas Prezes zdążył już się wykąpać i zjeść coś zanim dojechałem na metę ;) W międzyczasie zdążyłem zmienić team, ale o rzuconych słowach nie zapomniałem.

28 sierpnia 2021

100-kilometrowa droga przez mękę.... - relacja z Cyklo Gravel Gdańsk 2021

Fot. Paweł Kamiński
    W zasadzie to większą część wyścigu zastanawiałem się czy napisać relację z dzisiejszej imprezy czy jednak sobie darować. Chcąc być z Wami szczery już w tym miejscu muszę wspomnieć, że to nie będzie normalna relacja, a raczej puszczanie w eter gorzkich żali i wylewanie frustracji. Jednak po pierwsze, żeby przejść z tym do porządku dziennego to sklecenie tych kilku zdań może pomóc. Po drugie, o ile jutro już będę chciał wyciągnąć wnioski z tej porażki to dzisiaj chce się po prostu mazać, wkurzać i tupać nogą (oczywiście tak delikatnie, żeby skurcze (tfu!) nie złapały).