Kolarstwem przełajowym zainteresowałem się w zeszłym roku. I to w sumie tylko i wyłącznie dzięki chłopakom z Velomania.pl, którzy organizowali w Gdyni Velomania CX Race. W ramach Gravelondo zrobiliśmy objazd trasy, więc głupio byłoby nie wziąć udziału. Spróbowałem i... wpadłem jak śliwka w kompot. W relacji z tamtych zawodów (link) napisałem:
Do minionej niedzieli i wyścigu Velomania CX Race, nigdy tego nie spróbowałem, choć kilka okazji ku temu było. Dziś zastanawiam się - dlaczego?! Ta forma wyścigu jest fantastyczna! I to zarówno dla zawodników jak i dla kibiców. Kiedy jechałem z rodziną chociażby na maraton to widzieliśmy się na starcie, a następnie po kilku godzinach na mecie. A tutaj? Co chwilę przejeżdża się przez start.






















