Na skróty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

24 grudnia 2015

Świąteczne życzenia od Biegacza z Północy

    Chciałbym życzyć wszystkim - tym biegającym i tym, którzy (jeszcze) nie zapałali miłością do biegania - zdrowych, wesołych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia. Świąt spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze. To, co naprawdę w życiu się liczy, to zdrowie i rodzina. Mając jedno i drugie możemy osiągnąć wszystko co sobie założymy. Dlatego życzę Wam mnóstwo miłości i końskiego zdrowia. Niech ten nadchodzący 2016 rok będzie najlepszym ze wszystkich dotychczasowych. Niech spełnią się Wasze marzenia - zarówno te prywatne, jak i zawodowe. No i oczywiście sportowe!

25 listopada 2014

Biegacz z Północy i... palenie papierosów

   Choć dzisiaj omijam papierosy szerokim łukiem to muszę przyznać, że nie zawsze tak było. Przez pewien czas widok mnie z papierosem w ręku wcale nie należał do rzadkości. Paliłem w domu, paliłem na uczelni, paliłem w pracy. Nie było opcji wyjścia na imprezę bez paczki fajek.
   Tak naprawdę nigdy tego palenia nie rzuciłem. W większości przypadków jakie znam rzucanie palenia kończyło się klapą, dlatego ja swoje jedynie "zawiesiłem". Idąc na pierwszy trening powiedziałem sobie, że palenie w momencie kiedy chcę uprawiać sport - biegać, będzie hipokryzją. Nie zakładałem, że moja biegowa przygoda potrwa dłużej niż kilka-kilkanaście dni, więc zawarłem sam ze sobą umowę, że póki mi się bieganie nie znudzi - nie sięgnę po papierosy. I taki stan rzeczy trwa już ponad 3 lata.

9 września 2014

Lubię dużo biegać, więc... jestem cieniasem?!

   Kontrowersyjny tytuł, nieprawdaż? A co jak Wam powiem - "Ultramaratony są dla cieniasów"? Dokładnie taki tytuł miał felieton, jaki ukazał się niedawno na stronie miesięcznika Bieganie - Ultramaratony są dla cieniasów [FELIETON]. Autorką owego felietonu jest Marta Tittenbrun (Szewczuk). Klikając w informacje o autorze znaleźć możemy między innymi takie zdanie - "W bieganiu zdecydowanie preferuje góry i dłuuugie dystanse."

31 lipca 2014

Zapowiada się niezwykle ciekawa, biegowa jesień

   Jako biegacz mam w roku dwa główne okresy startów - wiosnę i jesień. Zarówno zimę jak i lat poświęcam niemal w całości na trening. Jednak w tym roku, z powodu kontuzji wiosna niemal w całości mi przepadła. Niby wziąłem udział w kilku biegach, ale w większości były to biegi "for fun", bez nastawiania się na walkę z czasem. Za to jesienią chciałbym już mocniej się spocić.
   Planując kalendarz biegów wybieram jeden maraton wiosną i jeden jesienią. Są to moje główne starty. Każdy z nich poprzedzam sprawdzianem w półmaratonie. Jeżeli chodzi o jesień to startem głównym będzie 41. BMW Berlin Marathon. Będąc w stolicy Niemiec rok temu nawet przez myśl mi nie przeszło, że następny mój oficjalny bieg na królewskim dystansie będę pokonywał również tutaj.

23 maja 2014

Więcej i wolniej czy mniej i szybciej - odwieczny dylemat biegacza

   Chyba każdy z nas stawał przed takim wyborem - a to planując biegowy tydzień, a to rozmyślając co robić na następnym treningu. Ja do tej pory, a już w szczególności od czasu powrotu do biegania po kontuzji, byłem zdecydowanie zwolennikiem tego pierwszego. Przytyłem, nie miałem szans na zbliżenie się do prędkości na jakich biegałem wcześniej. Nie chciałem się deprymować tym faktem, więc zdecydowałem się jedynie na bieganie biegów spokojnych. Pomyślałem, że w ten sposób najszybciej pozbędę się brzucha i tym samym wrócę do tego co było. W końcu klepiąc dużo kilometrów spala się ogromną ilość kalorii.

15 maja 2014

Do wyboru, do koloru - przegląd imprez biegowych

   Po ostatnich perypetiach zdrowotnych oraz w związku ze sprawami prywatnymi, miałem odpuścić jakiekolwiek starty w okresie wiosenno - letnim. Wyjątek zrobiłem dla Łodzi, gdzie umówiony byłem z organizatorami od ponad pół roku. Pobiegłem też w Grudziądzu, gdzie spędzałem majówkę.
   Tak więc faktycznie zrezygnowałem z wielu startów w porównaniu do zeszłego roku. Jest jednak kilka biegów, w których zamierzam wystartować. I to nie dla zabawy, ale dla sprawdzenia samego siebie. Ponoć jeżeli nie robimy postępów to się cofamy. A ja już nie chcę dalej się cofać. Na tabelę z życiówkami spoglądam póki co z uśmiechem. Jestem świadom tego, że nie jestem w stanie zbliżyć się obecnie do tych czasów. Ale chcę wyznaczyć sobie nowe granice i je systematycznie pokonywać. A kiedy najłatwiej dać z siebie wszystko? Wiadomo - podczas zawodów. Dlatego zaplanowałem starty w następujących imprezach:

5 lutego 2014

Veni Vidi Vici, czyli rywalizacja (nie)biegowa o bieg

   Maraton di Roma, czyli bieg maratoński w Wiecznym Mieście. Kto nie chciałby pobiec uliczkami stolicy Włoch? Start i meta pod Koloseum - zapewne coś fantastycznego. Nie ukrywam, że chciałbym się o tym przekonać na własnej skórze. I właśnie dlatego zdecydowałem się wziąć udział w konkursie organizowanym przez New Balance Running Poland.
   Do konkursu zgłosiłem zdjęcie, na które obecnie można głosować. Spośród wszystkich zdjęć do dalszego etapu przejdzie 10, które 10. lutego będą miały najwięcej głosów. I to właśnie z owej dziesiątki zostanie wybrana osoba, która pojedzie, już w marcu!, do Włoch na Maraton di Roma!
Nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc.


Wystarczy kliknąć w link poniżej, polubić fanpage TrenerBiegania.pl i zagłosować na moje zdjęcie. 
Za każdy głos z góry dziękuję!





31 stycznia 2014

Biegacz z Północy - Blog Roku 2013

   Podobnie jak przed rokiem, postanowiłem zgłosić bloga do konkursu - Blog Roku 2013. Jest to inicjatywa Onetu, mająca na celu wyłonienie spośród milionów różnych blogów, tych najciekawszych. Cały blogerski świat podzielono na 10 kategorii, a moje bieganie trafiło do "pasji i zainteresowań". Do kolejnego etapu - oceny blogów przez kapitułę konkursu (w mojej kategorii Jurorem jest Krzysztof Hołowczyc), trafia 10 blogów z największą liczbą głosów zebranych w głosowaniu internetowym.
 

30 stycznia 2014

Wyznanie biegacza

   Muszę się Wam do czegoś przyznać. Już od dwóch tygodni zastanawiałem się nad treścią tego posta. Nie mogłem się jednak zebrać w sobie. Nie wiedziałem jak to napisać. Otóż jestem uzależniony od LSD.
   W ciągu tygodnia potrafię się jeszcze ograniczyć do minimum. Starczają niewielkie dawki, żeby zaspokoić moje potrzeby. Jednak najgorsze przychodzi w weekend. Szczególnie trudno jest w niedzielę. Budzę się, otwieram oczy i pierwsze o czym myślę to LSD. Myjąc zęby zastanawiam się jaką dawkę przyjąć. Na pewno nie taką, jaką zażywam od poniedziałku do piątku. O nie! Cały tydzień czekałem, więc nagroda musi być adekwatna. Dwukrotnie więcej? Czasami i to jest za mało.

9 stycznia 2014

Kaszuby Biegają 2014

   No i w końcu doczekaliśmy się harmonogramu biegów II edycji cyklu Kaszuby Biegają. Ubiegłoroczna edycja pokazała, że mieszkańcy pomorza wcale nie muszą tułać się po całej Polsce w poszukiwaniu świetnych biegów. Kaszuby Biegają to świetne zawody, profesjonalna obsługa. Ponadto impreza pozwala lepiej poznać okolicę.
W ubiegłym roku zawodnicy rywalizowali w 8 biegach. W II edycji liczba startów wzrośnie do 10. Pełny harmonogram wygląda następująco:

31 grudnia 2013

Biegowa retrospeckcja - rok 2013!

   Ostatni dzień roku. Już tylko godziny dzielą nas od zabawy sylwestrowej. Pora więc na małe, biegowe, podsumowanie tych ostatnich 365 dni.
   A działo się naprawdę sporo! Nie chciałbym jednak nikogo zanudzić, więc wyróżnię tylko najważniejsze dla mnie sportowe wydarzenia. A do takich na pewno zaliczyć muszę start w 12. Cracovia Maraton. To było moje pierwsze podejście do złamania popularnej "trójki". I od razu udane! Jednak nie tylko dlatego będę bardzo miło wspominał Kraków. Otóż w stolicy Małopolski spotkaliśmy wielu fantastycznych ludzi. Biegnąc tam czułem się jakbym startował u siebie. A może nawet lepiej, bo ani w Gdańsku ani w Lidzbarku takiego gorącego dopingu nie doświadczyłem. Dziękuję raz jeszcze wszystkim spotkanym osobom!
   W Krakowie złamałem 3 godziny, ale aktualny rekord ustanowiłem w Berlinie. I chociaż do Niemiec jechałem jak na ścięcie, to mimo wszystko udało mi się poprawić czas. Jesień była mocno rozczarowująca w moim wykonaniu, jednak Berlin był wyjątkiem. To był jedyny start w drugiej połowie roku, na który nie mogę narzekać. Poza tym, tak jak w przypadku Krakowa, nie liczył się sam bieg. Wspólnie z Pati zakochaliśmy się w tym mieście! I to na tyle, że wracając po biegu do hotelu, po samochód, gdzie leżały już spakowane nasze rzeczy, zamiast wyruszyć w drogę powrotną wykupiliśmy jeszcze jedną dobę. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek tak mi się nie chciało wracać do domu :)

30 grudnia 2013

Agisko Polska - nowy partner w biegowej przygodzie

   Jak zapewne część z Was wie - dotychczas nie korzystałem z żadnego wspomagania w postaci żeli, batonów czy izotoników. Podczas debiutu w Warszawie jadłem jedynie banany i piłem wodę. Łamiąc 3 godziny w Krakowie leciałem już na samej wodzie. W Berlinie zaś szerokim łukiem omijałem wszystkie punkty odżywcze. 

24 grudnia 2013

Wesołych Biegowych Świąt!

   Tym razem nie będzie żadnej relacji, fotorelacji. Nie będę też opisywał swojego treningu, na który de facto zaraz się wybieram. W tym poście chciałbym przede wszystkim złożyć wszystkim najszczersze życzenia świąteczne. Życzę Wam, aby te święta upłynęły Wam w miłej, rodzinnej atmosferze. Niech te kilka dni pozwoli naładować akumulatory przed przyszłymi działaniami.
   I chociaż bieganie nie jest najważniejsze to może w te święta uda Wam się spędzić trochę czasu z rodziną nie tylko przy stole. Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic przyjemniejszego niż rodzinna wycieczka biegowa. I wcale nie musi być długa, wcale nie musi to być bieg ciągły. Marszobieg, a nawet sam marsz też są akceptowalne. Ważne, aby z najbliższymi!
   I jeszcze na koniec drobna rada dla wszystkich, którzy tak jak ja walczyli/walczą/będą walczyć z nadmiernymi kilogramami - diabeł tkwi nie w szczegółach, ale w ilości :) Zachowując umiar naprawdę nie trzeba sobie niczego odmawiać.


Wesołych Świąt!

18 listopada 2013

Euforia biegacza, czyli jak to jest z tymi endorfinami

   To miał być normalny poniedziałek. Po aktywnym, rodzinnymi weekendzie zaczynał się kolejny tydzień. Poniedziałek jest dla mnie o tyle specyficzny, że przez długi czas był to u mnie dzień wolny. Jednak od niedawna dorzucam sobie dodatkowe bieganie lub inną aktywność w ten dzień. 
   No i właśnie! Nie zaplanowałem wcześniej dzisiejszego dnia i rano byłem nieco rozdarty. Po weekendowym ucztowaniu dobrze by było pobiegać. Z drugiej zaś strony ciągle biorę leki (choć od dzisiaj zaczynam już zmniejszać dawkę). Tak więc mało rozsądne wydaje się zwiększanie kilometrażu w takim momencie. Pomyślałem więc o ćwiczeniach pewnej, popularnej ostatnio, pani. Nie chcę się tutaj za bardzo zagłębiać w dyskusję na temat tych ćwiczeń. Niemniej zauważyłem, że przynoszą mi wymierne efekty w walce z przykurczami mięśni nóg i pośladków. Jednak takie wygibasy przed monitorem to nie to samo co przebieranie nogami na świeżym powietrzu. Tak więc postanowione - pobiegam, a później zrobię ćwiczenia. Może nawet skrócę trochę bieg...? 

4 listopada 2013

Plany startowe na sezon 2014 - maratony


   Sezon 2013, de facto dla mnie bardzo udany, powoli dobiega końca. Niektórzy pewnie mają w planach jakieś starty. Ja jednak do tej grupy się nie zaliczam. Przynajmniej jeżeli chodzi o starty na poważnie, takie gdzie chciałbym o coś powalczyć. Pojawię się jeszcze na pewno w Gdyni, być może, jeżeli czas i finanse pozwolą, pojedziemy z Patrycją do Sztumu bądź Torunia. Jednak wszystko to już w ramach zabawy. Ściganie w sezonie 2013 zakończyłem w ubiegłym miesiącu, a myślami już jestem przy sezonie 2014.

17 października 2013

Wyzwanie żywieniowe - dołącz do nas i Ty!

   W ostatnim czasie wspominałem, że wspólnie z Pati podjęliśmy się wyzwania - otóż postanowiliśmy, że do 11. listopada nie sięgniemy po żadne słodycze oraz śmieciowe jedzenie. W związku z tym, że o wszystkim napisałem na fanpage'u Biegacz z Północy i kilka osób postanowiło się przyłączyć, pomyślałem że fajnie byłoby zrobić z tego bardziej oficjalną akcję.

9 października 2013

Kaszuby Biegają - Wielki Finał

   To już ostatnie dwa biegi z cyklu Kaszuby Biegają. Po kilkumiesięcznych zmaganiach czas na wielki finał rywalizacji. Dwa ostatnie biegi odbędą się w Przyjaźni oraz Kolbudach.
   Organizatorzy przewidzieli liczne atrakcje. Wśród wszystkich uczestników dwóch ostatnich biegów zostanie rozlosowanych 7 telewizorów!
   Łatwy dojazd oraz niezbyt wymagające trasy sprawiają, że każdy może wziąć udział! Nie ma co zwlekać - zapisz się i do zobaczenia w Przyjaźni i Kolbudach!

3 września 2013

Rekordowe bieganie w ParkRun Gdańsk!

   Chciałbym serdecznie zaprosić wszystkich już biegających, a także tych którzy dopiero zamierzają zacząć swoją przygodę z bieganiem (nadarza się ku temu świetna okazja) na najbliższy bieg w ramach akcji ParkRun Gdańsk!
Dystans 5 kilometrów oraz brak limitów czasowych daje możliwość ukończenia biegu dla każdego! Nie ma więc co się zastanawiać tylko w sobotę o 9:00 zameldować się w Parku Regana!

15 sierpnia 2013

"Czytelnik na okładkę Runner's World" - Ruszyło głosowanie

   Jakiś czas temu pisałem na blogu, że udało mi się znaleźć w gronie 10 finalistów konkursu organizowanego przez Runner's World Polska -  "Czytelnik na okładkę Runner's World".
   Wspomniałem też, że w kolejnym etapie do głosu zostaną dopuszczeni inni biegacze, którzy będą mogli przyznawać punkty każdemu z 10 finalistów. Owe głosowanie właśnie się rozpoczęło i potrwa do 15.09.2013. Głosować można jeden raz każdego dnia. Mam nadzieję, że mogę liczyć na Waszą pomoc. Z góry dziękuję za każde punkty.


7 sierpnia 2013

"Czytelnik na okładkę Runner's World", czyli solidny zastrzyk motywacji

runners-world.pl
   Jakiś czas temu zobaczyłem, że Runner's World Polska organizuje konkurs - "Czytelnik na okładkę Runner's World". Pomyślałem, że może nic nie stoi na przeszkodzie, aby wziąć udział - w końcu to nic nie kosztuje. I tak oto wysłałem zgłoszenie i o wszystkim tak naprawdę zapomniałem...
   Aż tu nagle, na początku ubiegłego tygodnia dostaję maila, że moja kandydatura zakwalifikowała się do finałowej dziesiątki konkursu. Nikomu jednak o niczym nie wspominałem, jedynie Pati o wszystkim wiedziała. Wolałem poczekać na oficjalną informację. A taka pojawiła się właśnie wczoraj. 
   Według informacji jakie znalazły się na stronie Runner's World Polska w kolejnym etapie decydować będzie już nie tylko jury, ale również głosy innych biegacz. Mam nadzieję, że mi pomożecie :)