Na skróty

12 lipca 2015

"To świetny trening dla psychiki" - recenzja "Ultranastawienia" T. Macy & J. Hanc

   "To świetny trening dla psychiki"... "To świetny trening dla psychiki"... "To świetny trening dla psychiki"... Od czasu gdy pierwszy raz przeczytałem to zdanie, stosowałem je jako mantrę za każdym razem kiedy miałem kryzys. Nieważne, czy w środku nocy jechałem rowerem krajową szóstką, czy biegłem przez trójmiejskie lasy - jak tylko dopadał mnie kryzys w mojej głowie pojawiały się słowa "to świetny trening dla psychiki". I wiecie co? Pomagało!
   Ten świetny trening dla psychiki stanowi pierwszą z ośmiu zasad Ultranastawienia, o którym traktuje Travis Macy w swojej książce. 

10 lipca 2015

Nowość rodem z USA - test Skechers GORun Strada

   Jeszcze do niedawna niewiele wiedziałem o marce Skechers. Ot spotkałem się z nią może w kilku postach na forach biegowych, a i to raczej w "egzotycznych" tematach. Dopiero kiedy otworzyłem pudełko z moimi Skechers GORun Strada, pogłębiłem wiedzę. Okazało się, że choć w Polsce firma nie jest bardzo znana, to za oceanem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zresztą nie ma co się dziwić - amerykańska firma, z amerykańska twarzą w postaci Meba Keflezighiego, i sukcesy takie jak chociażby zwycięstwo w maratonie w Bostonie w 2014 roku.
   Lubię eksperymentować i kiedy to wszystko przeczytałem miałem jeszcze większą ochotę wybrać się na pierwszy trening w Skechersach!

7 lipca 2015

"Marzenie się spełniło" - relacja Moniki z XVII Biegu o Kryształową Perłę Jeziora Narie

   Do biegu w Kretowinach zaczęłam przygotowania w maju, miał to być ten bieg, w którym pokażę swoją formę, dam z siebie wszystko. Plany niestety pokrzyżowała kontuzja, która pojawiła się już w połowie maja. Zrobiło się na tyle poważnie, że jeszcze w sobotę nie miałam pewności czy wystartuję. Jednak następnego dnia rano, kiedy siedziałam w samochodzie byłam pewna, że przyodzieję swoje różowe torpedy i stanę na starcie XVII Biegu o Kryształową Perłę Jeziora Narie. 
   Od ubiegłorocznej edycji należymy z Michałem do drużyny Finisz Morąg, więc chociażby ze względu na tę rocznicę wręcz musiałam pobiec. A ponadto rodzice przyjechali z nami do Kretowin, do tego tata wsiadł na rower i miał nam towarzyszyć. Tak więc kiedy wybiła godzina 10, inaczej być nie mogło, uruchamiam swojego Gramina i zaczyna się przygoda!
   Początek biegu traktuję bardzo ostrożnie, nie jestem pewna reakcji mojego kolana, ono na szczęście nie protestuje. Pamiętam trasę z tamtego roku, więc mniej więcej wiem, czego się spodziewać. 

"Daj z siebie wszystko, ziomek cel jest tak blisko" - relacja z IV Ćwierćmaratonu Szwajcarii Kaszubskiej w Przodkowie

   Kaszuby Biegają? Ćwierćmaraton w Przodkowie? Co ja tu w ogóle robię?! Naprawdę takie myśli przeleciały mi przez głowę w drodze na bieg. Bo faktycznie nie było w tym wszystkim żadnej logiki. Ja nie miałem prawa biec tego dnia w Przodkowie. Ale pobiegłem...
   Sobotni bieg wokół Narie zmęczył mnie mniej niż myślałem, że mnie zmęczy. To chyba przez to, ze tak szybko musieliśmy uciekać z After Perły. Pewnie gdybyśmy zostali dłużej nie rozważałbym jakiejkolwiek aktywności w niedzielę. Jednak nie zostaliśmy i naprawdę miałem ochotę wyjść z domu i nieco się poruszać.

5 lipca 2015

Nie samym czasem biegacz z żyje - relacja z XVII Biegu o Kryształową Perłę Jeziora Narie

   Pierwszy weekend lipca już tradycyjnie był zarezerwowany na bieganie wokół Jeziora Narie. Przed dwoma laty jechałem w nieznane, zachęcany komentarzami Sebastiana (Nie taki diabeł straszny - XV Bieg o Kryształową Perłę Jeziora Narie). Od tamtego czasu nie wyobrażam sobie, aby nie pojawić się w Kretowinach! W końcu gdzieś muszę zdobywać perły dla mojej Ukochanej :)

30 czerwca 2015

"To świetny trening dla psychiki" - czyli relacja z ULTRA weekendu

   W miniony weekend działo się naprawdę wiele. Była okazja pobiegać. Była okazja, aby popedałować. Długo zastanawiałem się czy napisać jedną czy dwie relacje. Jednak podzielenie tego na część biegową i rowerową zamazałoby obraz całości. Zresztą w rzeczywistości też nie było to specjalnie podzielone... Ale po kolei.
   Już od dawna wiedziałem, że ten weekend będzie wyjątkowy. Miałem spróbować czegoś nowego. Czegoś z czym do tej pory nie miałem do czynienia. Zamierzałem wystartować w Leśnej Piątce ULTRA i zmierzyć się z dystansem 100 kilometrów na 5-kilometrowej trasie. Tyle, że nie sam, a z trzema kolegami. Po raz pierwszy, od czasu gdy zacząłem biegać, miałem pobiec w sztafecie. 

24 czerwca 2015

Powrót na biegowe ścieżki - szesnaście kilometrów w letnim deszczu!

   W niedzielę, 14. czerwca, zaliczyłem swój ostatni start w zawodach biegowych. Piętnaście kilometrów po lesie przyznać muszę, że dało mi w kość, ale bez przesady, żadnej (nowej) kontuzji nie odniosłem. Naprawdę nie spodziewałem się, że na kolejny bieg przyjdzie mi tak długo czekać. 
   Zgodnie z planem miałem pobiegać we wtorek. Tymczasem, gdy tylko ruszyłem pojawił się silny ból w okolicach biodra/pośladka. Walczyłem ze sobą przez 4 kilometry. Dalej nie miało to sensu - spasowałem i siadłem na rower, a trasę dokończyła za mnie Mała.